Mefistofeles.

darksouls1 / Pixabay

Mefistofeles nazywany był przez Boga frantem, tak zwanym duchem wiecznej pokory. W utworze pojawia się w przeróżnych postaciach, na samym początku występuje jako czarny pies, dzięki któremu posiada magiczne zaklęcia, które kieruje do Fausta zmuszając go do przyjęcia ludzkich kształtów, staje się wtedy wędrownym scholarem. Do pracownika alchemika powraca już w pełnej postaci, ukazuje się w jedwabnym płaszczu, czerwono-złotym stroju, z kogucimi piórkami na czapce, posiada także szpadę. Za pomocą zawartego wcześniej układu, odmładza maga, prowadzi go przez świat. Niestety jego sugestie sprowadzają na Fausta same nieszczęścia. Mefistofeles prowadzi do tego, że przez jego ciągłe intrygi w czyste zamiary, kończą się zawsze niepowodzeniem, niosą zło.

 

Po śmierci Małgorzaty Faust wyzywa Mefistofelesa. Odtąd twierdzi, iż diabeł nie będzie mu niczego sugerował, podpowiadał jak ma żyć, a jedynie wykonywać będzie polecenia niemieckiego uczonego. Mefistofeles bardzo dobrze rozumiał nędzę ludzkiego położenia, jest znacznie bliżej realności niż Faust, który pogrążony był w złudnych nadziejach na realizację szczytnego celu. Mefistofeles jest prawdziwym znawcą życia, wie jaka jest ludka natura, doskonale rozumie ludzkie słabości, i może dlatego pozostaje obojętny na poglądy Fausta. Mefistofeles jest to postać złożona, duch zła, osoba mądra, doświadczony. Mimo tego wszystkiego ostatecznie przegrywa on zakład z Bogiem o duszę Fausta.

czujnikiursynow.pl