O przesłuchaniu stron przed sędzią kościelnym

Vladvictoria / Pixabay

Strona przesłuchiwana zgodnie z normami prawa procesowego (pars legitime interrogata), jest obowiązana odpowiadać i wyznać prawdę w jej całokształcie, według swojej najlepszej wiedzy (por. kanon 1531 par. 1: … respondere debet et veritatem integre fateri).

Jak zaznaczają uczeni, przesłuchanie strony staje się bezprawne (interrogatio illegitima), jeśli sędzia przeprowadzający ten dowód byłby niewłaściwy, bądź nie zachował przepisów o odpowiednim wezwaniu przed sąd, przesłuchiwał bez obecności notariusza kościelnego, a zwłaszcza jeżeli przystąpiłby do zadawania pytań, odnoszących się do okoliczności nie mających znaczenia dla wyjaśnienia sprawy, bądź zapytywał o okoliczności, które mogą lub powinny pozostać nieujawnione. Ważna jest tu treść paragrafu 2 kanonu 1548, który zwalnia z obowiązku odpowiadania (ab obligatione respondendi eximuntur) duchownych (clerici) , w kwestiach, o których dowiedzieli się przy sprawowaniu świętej posługi (ratione sacri ministerii). Zwalnia także lekarzy, położne, adwokatów, notariuszy oraz inne osoby zobowiązane do zachowania tajemnicy zawodowej na mocy prawa, również w obszarze wiedzy uzyskanej w ramach udzielenia porady (ad secretum officii etiam ratione praestiti consilii tenetur).

Wolni od obowiązku odpowiadania są również ci, których zeznanie mogłoby prowadzić do narażenia na niesławę (naruszenie dóbr osobisty w sensie cywilistycznym), niebezpieczne nękanie (periculosas vexationes) oraz inne poważne zło (aliave mala gravia) ich samych, małżonka, bliskich krewnych (w myśl kanonu 108 par. 1) lub powinowatych w znaczeniu kanonu 109. Nie ma również obowiązku przyznania się do przestępstwa (nemo se ipsum accusare tenetur, por. kanon 1728 par. 2)